czytelnia
28.11.05
  Erving Goffman, Piętno


Tworzenie jednostkowej tożsamości to złożony proces, w którym wymiar osobisty przeplata się ze społecznym. Cechy, jakimi obdarzony jest człowiek, te naturalne, jak kolor skóry i płeć oraz nabyte, jak wykształcenie, nawyki, język są tylko cegiełkami, z których powstaje jednostka. Z tych samych cegiełek mogą powstać zupełnie odmienne konstrukcje, wszystko zależy od budowniczego, czyli otaczającego człowieka społeczeństwa. To ono poszczególnym znakom, cechom i zachowaniom nadaje sens i orzeka: tak jesteś członkiem naszej grupy! Lub też podejmuje okrutną decyzję: nie chcemy cię, różnisz się od nas.
Ta wykluczająca różnica to piętno, znamię przekleństwa, stawiające człowieka poza społecznym marginesem. Ale piętno i idąca za nim stygmatyzacja to proces złożony i dynamiczny. Znaczenie piętna kodowane jest kulturowo. Kolor skóry ma znaczenie w społeczeństwie rasistowskim, w którym staje się podstawą segregacji. W takim społeczeństwie skóra czarna będzie piętnem wykluczającym ze społeczności białych. Homoseksualizm będzie piętnem w społeczeństwie homofobicznym. Człowiek, niezależnie od innych ukrytych w swej osobowości cech i walorów, zostaje zredukowany do wykluczającego z grupy piętna, które mówi nie tylko: odejdź, nie jesteś jednym z nas, ale w podtekście dodaje: nie jesteś w pełni człowiekiem.
Stygmatyzacja to naturalna forma upraszczania dyskursu publicznego, doświadczamy jej w Polsce. Stwierdzenie, że „twój dziadek był w Wehrmachcie” to nic innego, niż wskazanie piętna dyskwalifikującego ze wspólnoty prawdziwych Polaków. Ujawnienie orientacji homoseksualnej to wykluczenie ze wspólnoty ludzi „normalnych” i zepchnięcie do getta zamieszkałego przez zboczeńców.
Erving Goffman, jeden z ciekawszych ubiegłowiecznych antropologów i socjologów (urodził się w Kanadzie, pracował w Stanach Zjednoczonych) wiele uwagi poświęcił ludzkim zachowaniom,, w jaki sposób odgrywamy swoje społeczne role, jak budujemy tożsamość. Jedną ze swych prac poświęcił stygmatyzacji. Dziś, po ponad 40 latach od opublikowania oryginału, „Piętno” trafia do rąk polskiego czytelnika. Niektóre z przytaczanych przez Goffmana przykładów straciły już na aktualności, niezmienną jednak świeżość zachowała analiza procesów stygmatyzacji i jej przeciwdziałania. Jak również to bezwzględnie szczere stwierdzenie: „Rzecz jasna, z założenia nie wierzymy, że osoba napiętnowana jest w pełni człowiekiem. Opierając się na takim założeniu, stosujemy wobec niej różne formy dyskryminacji, przez co skutecznie – nawet jeśli często nieświadomie – zmniejszamy jej życiowe szanse”.

Erving Goffman, „Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości”, tłum. Aleksandra Dzierżyński, Joanna Tokarska-Bakir, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005 r., 198 s.
 
Comments:
NSU - 4efer, 5210 - rulez

 
Prześlij komentarz



<< Home
Czytelnia - świat moich lektur. Recenzje, uwagi, komentarze.

Moje zdjęcie
Nazwa:
Lokalizacja: Warszawa, Polska

Jestem dziennikarzem, publicystą i pisarzem, pracuję w tygodniku „Polityka”. Opublikowałem dwie książki: "Zatruta studnia. Rzecz o władzy i wolności", W.A.B. 2002 r. oraz "Antymatrix. Człowiek w labiryncie sieci", W.A.B 2004 r. Wykładam w Collegium Civitas, w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej oraz Centrum Nauk Społecznych PAN.